Czym są pozycje jogi? – Agnieszka Kościańska
Asana to według definicji pozycja wygodna i stabilna. Pozycja, która ma przygotować ciało do dłuższego trwania w pozycji siedzącej przy medytacji.
„Asana winna być stabilna (sthiram) i wygodna (sukham)”… „poprzez uwolnienie się od napięcia i kontemplację oddechu osiąga się doskonałość w asanie” Jogasutry Patandźalego
Popularne jest przyjmowanie, że asany to joga. Jednak bardzo mijamy się tutaj z prawdą, bo asany to tylko część nauk jogi. Bardzo potrzebna, ale jednak nie stanowi całości jogi. Dzięki dobrze dobranej sekwencji asan i pracy w rytmie swojego oddechu możemy zdziałać dużo dobrego dla swojego ciała. Wzmocnić tam gdzie ciało potrzebuje wzmocnienia, rozluźnić gdzie potrzebuje uwolnienia od napięcia, uelastycznić – będzie mocne i gibkie. Pamiętajmy jednak, że to czy jest to asana świadczy nasza świadomość danej pozycji i to czy prowadzi nas oddech. Jak pisze Kino McGregor – „Dobrze wykonane pozycje, akrobatyczne ruchy i poruszające się dłonie pozostaną tylko ozdobnikami, jeśli nie dołączymy skupienia na oddechu, które stanowi serce jogi.” I tu się zgadzam, takie oderwane od siebie pozycje bez oddechu bez całości kompozycji to dla mnie gimnastyka a nie joga. Jeżeli efektem ma być uwolnienie od napięcia, przygotowanie to wyciszenia umysłu to musi się pojawić koncentracja na oddechu i praca z tym oddechem.
Pamiętam swoją praktykę 108 powitań słońca – pierwsze wykonanie – to była gimnastyka, wręcz walka, żeby wytrwać do końca. Druga seria po roku praktyki jogi – to było jak medytacja w ruchu, jedność oddechu i ruchu ciała powodowała, że mimo wysiłku czułam się dobrze. Dlatego nie przejmujcie się gdy na początku joga kojarzy Wam się z wysiłkiem, każde następne powtórzenia to krok na przód w uzyskaniu świadomości ciała.
„W ramach udoskonalania naszej pracy z asanami, zwracamy uwagę na spokój, który przenika każdy ruch i jest obecny między ruchami…..ucieleśniamy nasze zrozumienie, przenosimy je bezpośrednio na swoje tkanki, kości i krew, dochodząc do intymnego doświadczenia jedności poprzez ciało” Donna Farhi
Nasze cele w ramach praktyki jogi zmieniają się, nawet gdy przychodzimy, żeby pozbyć się bólu kręgosłupa czy stracić kilka kilogramów – w końcu pojawiają się – większa akceptacja i chęć poznania praktyk, które wyciszą nasz umysł. Tak działa joga – jeżeli jest to joga a nie tylko gimnastyka
Asany są potrzebne, żeby uzdrowić nasze ciało i podążać dalej ku zrozumieniu i akceptacji. Zwłaszcza w naszym „zasiedziałym” społeczeństwie, dlatego zwykle stanowią większą cześć zajęć jogi. Pamiętajmy jednak żeby ćwiczyć je z oddechem. Aby trwając w pozycji to oddech dawał nam jak z definicji wygodę i stabilność.
Author: kodios
Date: 2020-08-16
8 gałęzi jogi wg. Jogasutr Patandźalego
„Poprzez praktykę różnych członów jogi, gdy nieczystości zanikną, rodzi się światło poznania, kulminujące się w poznaniu rozróżniającym.” (Jogasutry Patandźalego)
Około 2 tysiące lat temu spisano Jogasutry Patandźalego – dzieło filozoficzne o wewnętrznych poszukiwaniach szczęścia, o poznaniu tajemnicy życia, świadomości
i śmierci. Sekret jogi wg. Patandźalego to osiągnięcie skupienia i koncentracji na własnym wnętrzu, osobowości, całkowity spokój, zarówno fizyczny, jak i duchowy. Patandźali
w Jogasutrach daje nam narzędzia to tego jak osiągnąć stan samadhi. Jak usunąć poruszenia umysłu, by dojść do stanu jedności, spokoju.
„Osiem części składowych jogi to zasady dyscypliny społecznej i indywidualnej, postawa, regulacja oddechu, wycofanie zmysłów, koncentracja, kontemplacja oraz zjednoczenie.”
Astanga-joga Patandźalego to w dosłownym tłumaczeniu „ujarzmienie o ośmiu odnogach”
Jak pisze A.G.Mohan w książce „Joga dla ciała, oddechu i umysłu” – „Osiem gałęzi tworzy razem praktyczny system obejmujący wszelkie możliwe aspekty ludzkiego życia. Tych osiem elementów składa się na stanowiący spójną całość proces usuwania nieczystości zaburzających nasze postrzeganie świata, a osoba praktykująca jogę otrzymuje narzędzia, dzięki którym może spojrzeć z rozmaitych punktów widzenia na każdy element swojej osobowości. Co więcej, każda z owych ośmiu gałęzi jogi jest niwą, na której można praktykować udoskonalanie, refleksję i wyswobodzenie bezpośrednio powiązane
z procesem wykształcania rozróżnienia.”
Te osiem gałęzi jogi opisane w Jogasutrach Patandźalego to: yama, niyama, asana, pranayama, pratyahara, dharana, dhjana
i samadhi.
Yama – zasady dyscypliny społecznej, które oczyszczają nasze relacje ze światem ludzi
i przedmiotów. To ahimsa – niekrzywdzenie; satya – prawdomówność; asteya – niekradzenie, niesprzeniewierzanie, nieprzywłaszczanie sobie cudzej własności; brahmacarya – nienaganne postępowanie (również seksualne); aparigraha – unikanie zachłanności, nieposiadanie
Niyama – zasady dyscypliny indywidualnej, osobiste zasady zarządzające procesem dążenia do uświadomienia. To śauca – czystość; samtosa – zadowolenie; tapas – żarliwa dyscyplina, asceza; swadhajaja – studiowanie własnego ja; iśvarapranidhana – oddanie się doskonałości czystego widza.
Asana – postawa jogiczna, rozwijanie w medytacji głębokiej fizycznej stałości i rozluźnienia napięcia.
Pranayama – regulacja energii oddechu, nieustanna obserwacja i odprężanie wszystkich aspektów oddychania, w efekcie doprowadza do naturalnego udoskonalenia tego procesu oraz uspokojenia ciała i umysłu.
Pratyahara – wycofanie zmysłów, odwrócenie uwagi od obiektów postrzeganych przez nasze zmysły, pojawia się w następstwie skupienia uwagi na wnętrzu.
Dharana – koncentracja, skupianie uwagi na pojedynczym obiekcie lub dziedzinie.
Dhyana – wchłanianie, absorpcja, wszystkie praktyki umysłowe wiążące nas z obiektem lub dziedziną.
Samadhi – zjednoczenie, utrzymujące się zjednoczenie kontemplacyjne podmiotu obserwacji, jego przedmiotu oraz samego procesu percepcji.
Przez termin joga Patandźali rozumie proces skupiania się na wnętrzu, rozpoczynający się od relacji ze światem zewnętrznym, z własną jaźnią, ciałem i oddechem, obejmujący także kierowanie uwagi, skupienie oraz absorpcję, a kończący się na połączeniu tych elementów. Nawet jeśli wszystkie osiem gałęzi jest od siebie niezależnych i funkcjonuje równolegle, bariery, które mają one przełamać, stają się coraz bardziej związane
z wnętrzem.
(Powyższy opis ashtanga-jogi podałam za pozycją „Jogasutry Patandźalego” komentarze Chip Hartranft)
Pamiętajmy, że praktykując jogę nie róbmy czegoś mechanicznie, nie przymuszajmy się, nie oczekujmy cudów. Powoli wykorzystując narzędzia jakie dostajemy, obserwujmy siebie, czy coś się zmienia w nas, w naszym otoczeniu, w naszym odczuwaniu emocji – wiemy wtedy, czy trzeba zatrzymać się na chwilę zanim zagłębimy się mocnej w praktykę udoskonalania, czy od razu podążać dalej. Powinniśmy być gotowi na zmiany i pamiętać
o tym, że każdy z nas jest indywidualnością, w związku z tym każdy inaczej będzie podążać ścieżką jogi. W takim spojrzeniu na siebie może nam pomóc właśnie ashtanga-joga Patandźalego. Nad każdym aspektem pracujmy tyle ile potrzebujemy, żeby zauważyć zmiany.
Powyższe zagadnienia omawiamy na naszych spotkaniach medytacyjnych – zapraszam.

